Firma Ambiens to przede wszystkim ludzie. To właśnie oni swoją ciężką pracą starają się zmieniać świat na lepszy. Jedną z takich osób jest Kinga Dobosz – konsultant ds. biologii morza, która pomimo sporej przerwy w pracy w branży, odnalazła u nas swoje miejsce i może spełniać się zawodowo.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z Ambiens?

Z firmą zaczęłam współpracę od marca 2022 roku. O rekrutacji poinformował mnie mój Profesor, u którego pisałam pracę magisterską. Pamiętam, że zadzwonił do mnie i zadał tylko jedno pytanie „Kinga chcesz wrócić do zawodu?”. Oczywiście po tym telefonie wpadłam w ogromny zachwyt i skakałam po biurze mojej ówczesnej pracy jak szalona (zapewne wyglądało to dość dziwacznie, ale wtedy nie zwracałam na to uwagi). Po tym jak już się uspokoiłam, niezwłocznie wysłałam swoje CV do Ambiens. Bardzo szybko zaproszono mnie na rozmowy rekrutacyjne, które były prowadzone w tak dobrej atmosferze, że stres przeszedł mi błyskawicznie. Dalszy dialog był po prostu przyjemnością, a umówmy się, rekrutacja nigdy nie jest łatwa. Po paru godzinach od skończonej rozmowy, zadzwoniła do mnie Paulina Potyra-Kaczerowska – nasz wiceprezes i wypowiedziała magiczne „Kinga chcemy Cię, bo czujemy, że do nas pasujesz”. Niby zwykła historia zmiany pracy, a dla mnie ogromne szczęście i świadomość, że po tak długim czasie w końcu wrócę do wymarzonego zawodu.

No właśnie wspomniałaś o powrocie do zawodu, czyli w jakim kierunku się kształciłaś?

W 2018 roku ukończyłam kierunek Oceanografia na Uniwersytecie Gdańskim. O tych studiach wręcz marzyłam. Nauki było dużo, ale to dla mnie nie problem, a praktyka na statku, czy w stacji morskiej na Helu to był mój świat. I mimo odbytych staży oraz wielkich chęci, to nie jest łaskawy rynek pracy, a na pewno parę lat temu nie potrzebował tylu specjalistów jak teraz. Aktualnie natomiast branża offshore prężnie się rozwija, o czym doskonale zdaje sobie sprawę moja firma i mimo, że nie mam wielkiego doświadczenia, dała mi szansę powrotu do zawodu, a przede wszystkim pomaga mi stawać się specjalistą w interesującej mnie ichtiologii, za co jestem ogromnie wdzięczna.

4 lata to naprawdę spora przerwa, co w takim razie robiłaś przez ten czas?

Podczas studiów odbywałam staże, które tylko pogłębiały moje zamiłowanie do ichtiofauny.  Pierwsze praktyki odbyłam w Morskim Instytucie Rybackim w Gdyni, gdzie głównie zajmowałam się ichtioplanktonem. Miałam też okazję być na stażu w Zakładzie Hodowli Ryb Łososiowatych w Rutkach. Pojawiłam się również w Akwarium Gdyńskim najpierw jako stażystka, a później jako stały pracownik. Niestety, dobra passa szybko się skończyła i musiałam szukać pracy w innych branżach, by się utrzymać. Na ostatnim semestrze studiów zaczęłam pracę w Sklepie Biegacza jako doradca klienta. Spędziłam tam naprawdę świetne 3 lata, ale przyszedł czas na zmiany i tak pojawiłam się w jednej z najbardziej prestiżowych firm budowlanych – Mostostal Warszawa jako asystentka dyrektora. Pracowałam tam niecały rok, aż w końcu pojawiła się moja wielka szansa w Ambiens.

Jakie doświadczenia dały Ci prace tak różne od wyuczonego zawodu jaki posiadasz?

Sklep Biegacza był połączeniem pracy i mojego hobby, którym jest bieganie. Dostęp do profesjonalnego sprzętu, który mogłam testować i recenzować bardzo pomógł mi w moich codziennych treningach. Dodatkowo, oczywiście wiedza merytoryczna jaką posiada ekipa jest naprawdę ogromna, także mogłam się wiele nauczyć, a potem przekładać to na moich klientów. W sklepie poznałam naprawdę wielu fantastycznych ludzi, z którymi mam do dziś kontakt, nauczyłam się również pracy w większym zespole i najzwyczajniej w świecie rozmawiać z ludźmi.

Jeżeli chodzi o Mostostal Warszawa to była całkowicie inna bajka. Nie miałam już aż tak dużej rotacji ludzi, jak w sklepie, gdy klienci ciągle się zmieniali, ale organizowałam życie biurowe stałym pracownikom: delegacje, rozliczanie faktur, prowadzenie rejestru dokumentacji, to wszystko było moimi obowiązkami. To stanowisko nauczyło mnie ogłady biurowej, koordynowania wielu zadań dotyczących praktycznie każdej osoby z firmy. Z powyższych prac wyniosłam na pewno wiele cennych doświadczeń, które przydają mi się obecnie. Zawsze starałam się podchodzić pozytywnie do stawianych mi celów, więc wszędzie dobrze się czułam. Na pewno zabrałam ze sobą ogromny bagaż dobrych wspomnień.

Trudno było po tak długiej przerwie wrócić do upragnionego zawodu?

Na pewno! Bardzo się bałam, że nic już ze studiów nie pamiętam i zawiodę moich pracodawców, w końcu minęło tyle lat. Jednak okazało się, że mój stres był bezpodstawny. W Gdyni, gdzie Ambiens ma swój oddział, mam ogromne wsparcie ze strony mojego teamu, oczywiście z centrali w Warszawie, również mogę liczyć na pomoc. Ta firma naprawdę skupia się na ludziach i atmosferze wręcz rodzinnej w miejscu pracy. Równie mocno koncentruje się na tym, by ekipa się rozwijała i pogłębiała swoje doświadczenie zawodowe. Wystarczy chcieć, a reszta już sama pójdzie.

Czym obecnie zajmujesz się w firmie Ambiens?

Obecnie pracuję jako konsultant do spraw biologii morza, co to oznacza w praktyce? Postaram się po krótce wyjaśnić. Zajmuję się szeroko pojętym konsultingiem w branży OZE. Na początku przygotowywałam wnioski o wydanie pozwoleń lokalizacyjnych na budowę morskich farm wiatrowych w polskich obszarach morskich. To zadanie przygotowało mnie do większego wyzwania jakim jest opracowanie raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko. Zanim powstanie taki raport, należy przeprowadzić środowiskowe badania inwentaryzacyjne, w których kluczowe są metodyki oraz harmonogram badań, co aktualnie zgłębiam. Dodatkowo, trzeba być ciągle na bieżąco z najnowszymi opracowaniami i artykułami, by móc jak najrzetelniej ocenić oddziaływania inwestycji na środowisko oraz zaproponować ewentualne środki mitygujące negatywne oddziaływania. Ta praca to ciągły rozwój i poszerzanie wiedzy, jest to niezwykle interesujące, głowa musi ciągle pracować. Zagłębiając się w literaturę przedmiotu mogę skupiać się na parametrach, które interesują mnie najbardziej, czyli na ichtiofaunie. Dzięki Ambiens, moje zamiłowanie do ichtiologii znów powróciło i wiem, że to jest kierunek, którym chcę podążać. W przyszłości pragnę zostać specjalistą i wykonywać badania środowiskowe, ale również sporządzać takie raporty i określać realny wpływ na ryby.

Praca marzeń odnaleziona, ale nie samą pracą człowiek żyje. Opowiedz mi, co daje Ci siłę do działania, jak lubisz spędzać czas wolny?

Takich rzeczy jest oczywiście wiele. W wolnych chwilach biegam, ale również chodzę na basen czy trenuję w domu, pozwala mi to uspokoić głowę. Do ulubionych zajęć zaliczają się też długie spacery, takie po 15/20 km, gdzie zakładam słuchawki i świat się nie liczy. Gdy chcę spędzić czas mniej aktywnie czytam książki i to w ilościach hurtowych, głównie kryminały (Harlan Coben to mój ukochany pisarz). No i podróże, uwielbiam eksplorować nowe miejsca i poznawać różnorodne kultury. Staram się wyjeżdżać jak najczęściej by zobaczyć jak najwięcej się da.

Skoro o zwiedzaniu mowa… gdzie bardziej wolisz spędzać czas, w górach czy nad morzem?

Definitywnie morze! Nie bez przyczyny mieszkam od rodziny 500 km (pochodzę z Częstochowy). Zauważyłam, że mieszkanie nad morzem wprowadza mnie w stan spokoju wewnętrznego i daje dużo radości. Góry odwiedzam sporadycznie, by zobaczyć coś nowego.

Categories: