Dlaczego tak drogo? – kilkukrotnie słyszeliśmy to pytanie w odpowiedzi na ofertę przedstawioną małemu inwestorowi. No właśnie, dlaczego? Co się składa na cenę dobrego monitoringu ornitologicznego i chiropterologicznego? Dlaczego wybór najtańszej oferty może okazać się tylko iluzoryczną oszczędnością generującą w konsekwencji dodatkowe nakłady czasu i pieniędzy oraz gratisowe nerwy i stres?

Uwarunkowania terenowe
Najistotniejszą składową wyceny prac monitoringowych stanowią kontrole terenowe. Kluczowa jest liczba oferowanych wyjazdów na lokalizację w ramach oferowanego monitoringu oraz kształt prac terenowych (rozmieszczenie transektów oraz punktów obserwacyjnych/nasłuchowych, odpowiednie rozłożenie kontroli w skali całego roku). Dobry, wykwalifikowany terenowiec pracuje na stawce dziennej sięgającej kilkuset złotych netto (w zależności od odległości farmy od miejsca zamieszkania oraz wielkości inwentaryzowanego terenu). Warto pamiętać, że w przypadku dużych projektów, niejednokrotnie nie ma możliwości zinwentaryzowania całego obszaru podczas jednej kontroli i konieczne jest równoczesne zaangażowanie dwóch obserwatorów lub wykonywanie jednej kontroli terenowej w ciągu dwóch dni. W tym miejscu również warta podkreślenia jest odpowiednia jakość sprzętu wykorzystywanego w badaniach (lornetki, lunety, detektory i loggery GPS umożliwiające nie tylko wykonanie precyzyjnych analiz ale również potwierdzające, że w danym terminie przyrodnik zaangażowany w prace terenowe faktycznie wykonywał nasłuchy na danym transekcie, punkcie, itd.).

Chęć zaangażowania „lokalnego” przyrodnika niejednokrotnie może okazać się pułapką. Dlaczego? „Lokalny” nie zawsze musi oznaczać, lepiej znający teren i regionalną awifaunę a brak doświadczenia we współpracy z takim przyrodnikiem może skutkować problemami z jakimi przyjdzie się zmierzyć Klientowi w przyszłości. Warto zrewidować założenie, że lokalny będzie lepszy i postawić na zespół z doświadczeniem, nawet jeśli osoby zaangażowane do prac terenowych miałyby do pokonania 100 km więcej. Klient każdorazowo na etapie porównywania ofert ma prawo zapytać o kwalifikacje osób planowanych do obsługi projektu. Ponadto warto zweryfikować, w jakim ilościowo wymiarze planowane jest zaangażowanie wykonawców i kontrolować jego realizację. Pozwoli to zminimalizować ryzyko ewentualnego wezwania do uzupełnienia części prac lub też powtórzenia całego monitoringu, o czym słyszałem podczas zapytania ofertowego, które zatytułowane było „prośba o pomoc”.

Koordynator i backend office
Badania terenowe to jednak tylko część prac niezbędnych do wykonania dobrego monitoringu oraz dokumentacji akceptowalnej przez RDOŚ. Szczególnie ważnym elementem jest rola Koordynatora, nadzorującego prace terenowe, odpowiadającego za bieżące analizy, dialog z Klientem – formułowanie rekomendacji, opracowywanie Sprawozdań Okresowych i Raportów Końcowych oraz dialog z organami prowadzącymi/opiniującymi. Oprócz perfekcyjnej znajomości krajowej awifauny/chiropterofauny osoba na tym stanowisku musi charakteryzować się rozumieniem specyfiki projektu wiatrowego. Optymalnym jest, żeby Koordynator wspierany był przez Analityka przestrzennego pracującego w technologii zgodnej ze standardami Klienta (GIS/CAD). Dodatkowo, profesjonalna usługa consultingowa przy procedurze ooś powinna uwzględniać każdorazowo udział radcy prawnego, który zabezpieczy interes Klienta w ostatniej fazie uzyskiwania decyzji środowiskowej.

Zaangażowanie nieodpowiednich doradców niesie za sobą szereg ryzyk. Na branżowych imprezach przewijają się podobne do siebie historie, gdzie na etapie uzgodnień, przekazana dokumentacja okazuje się wadliwa a dotychczasowi partnerzy po otrzymaniu ostatniej transzy płatności tracą zapał do wsparcia Klienta w zaistniałej sytuacji. Ponadto powszechnym problemem bywa kwestia zaleceń do czasowego wyłączania planowanej farmy. Wielokrotnie podczas due diligence oraz oceny atrakcyjności projektów spotykaliśmy się z nieuzasadnionymi, zbyt daleko idącymi rekomendacjami lub zaleceniami przekreślającymi finansową opłacalność inwestycji. Niesie to za sobą często zupełnie niepotrzebne straty finansowe lub brak możliwości zrealizowania inwestycji, pomimo wydanej już niejednokrotnie decyzji środowiskowej. Tymczasem formułowane na bieżąco po każdym okresie fenologicznym wnioski, rekomendacje i zagrożenia dają Klientowi możliwość wycofania się z projektu na każdym etapie monitoringu.

To główne koszty ludzkie kształtujące cenę dobrego monitoringu. Do tego dochodzą elementy tańsze, lecz równie ważne dla wymagającego Klienta, takie jak: koszty utrzymania systemów Cloud (do tworzenia kopii zapasowych), tłumaczenia opracowań/wniosków końcowych na język obcy czy najlepszej jakości wydruki, w tym wielkoformatowe mapy.

Kto bogatemu zabroni?
Ostatnia dyskusja sprowokowana tytułowym pytaniem nabrała niespodziewany dla potencjalnego Klienta obrót. Po głębszym zastanowieniu nad kontrofertami spontanicznie zapytał „to jak oni jeżdżą w teren za takie pieniądze?!”. Szczerze odpowiedziałem, że nie wiem, choć znając dobrze branżę mam spore obawy…

Categories: